Handel algorytmiczny i jego wpływ na rynek
4 października 2019
Udostępnij:

Handel algorytmiczny i jego wpływ na rynek

Już parę artykułów zostało napisanych o handlu algorytmicznym, ale tutaj będziemy chcieli dorzucić swoje trzy grosze. O do zasady temat jest bardzo rozległy więc holistycznie nim się nie zajmiemy. Będziemy starali się uwidocznić najważniejsze kwestie.


Po pierwsze trzeba rozróżnić algorytmy egzekucji transakcji (execution algorithms) od algorytmów HFT (high frequency trading). Pierwsze z nich mają na celu zmniejszyć wpływ dużego zlecenia i jego potencjalnego wpływu na cenę danego waloru. Nie bez znaczenia jest tutaj minimalizacja kosztu bezpośredniego i/lub pośredniego transakcji (prowizja, wielkość spreadu na danym walorze, wpływ na cenę po transakcji, koszty utraconych możliwości). Przykładami takich algorytmów są volume-weighted average price (VWAP) lub metoda implementation shortfall. Najważniejsza w tych algorytmach jest strona kosztowa. Drugą stroną monety są algorytmy HFT. Są to kody mające na celu identyfikację, kiedy handlować i jakim walorem. Mają one na celu wyręczenie człowieka w podejmowaniu decyzji albo bardzo mocno ograniczać jego wpływ. Tak jak pisaliśmy w artykułach  o uprzedzeniach - niektóre ludzkie zachowania nie pomagają osiągać najlepszych rezultatów. Dlatego też czasami lepiej zrezygnować z usług człowieka. Wartość dodana zarządzającego jest widoczna w momencie tworzenia odpowiednich skryptów lub wgrywania aktualizacji bądź poprawek dla strategii inwestycyjnej. Kody użyte w tych algorytmach mają na celu zarabiać środki – typowe podejście dla zysku. Ten fakt lekko odróżnia te algorytmy od tych wcześniejszych.


Czy handel przy użyciu algorytmów jest niebezpieczny? Badania wskazują, że algorytmy „wyczyściły” arkusze zleceń i rozdrobniły statystycznie wielkość jednego zlecenia. Tak więc nie ma już aż tak dużych wolumenów czekających na realizację w arkuszu zleceń (głębokość rynku). Spready co prawda się zawęziły, ale wrzucenie dużych wolumenów może obsunąć rynek w sposób bardziej drastyczny.


Jaki ma to wpływ dla inwestora indywidualnego? Wydaje się, że możliwość przeprowadzenia arbitrażu przez jednostkę jest już praktycznie niemożliwa – przynajmniej takiego „czystego teoretycznie” i oczywistego – zrobią to za nas maszyny nim pomyślimy, że tak trzeba będzie zrobić. Czy inwestor indywidualny ma zatem mniejsze szanse na zyskowną transakcję i czy HFT wywołują nierówności? W moim odczuciu człowiek indywidualny kierujący się analizą fundamentalną nie będzie się HFT przejmował za długo. Ba, nawet może się cieszyć, ponieważ większa zmienność walorów będzie przekładała się na większą ilość poziomów niedowartościowania/przewartościowania danego instrumentu finansowego. Dla techników problem jest już znacznie większy, bo tutaj odgrywa solidną rolę kolejność i czas transakcji (szczególnie przy lewarze). Tak więc niektóre HFT będą mogły wyprzedzić inwestora działając na jego niekorzyść.

 


Wawrzyniec Bąk 
Analityk Inwestycyjny
www.pcdm.pl

Kontakt