Płatności odroczone z coraz większym udziałem w rynku – artykuł ekspercki
25 stycznia 2022
Udostępnij:

Płatności odroczone z coraz większym udziałem w rynku – artykuł ekspercki

 

W wyniku pandemii rozwój rynku e-commerce istotnie przyspieszył. Handel przenosi się do sieci i nic nie wskazuje na to, by ten trend miał się zatrzymać. Wraz ze wzrostem rynku zakupów online ewoluują również płatności elektroniczne, a wśród nich coraz bardziej popularne staje się dokonywanie płatności odroczonych. Zyskują one przede wszystkim ze względu na możliwość dokonania zakupów bez konieczności posiadania gotówki. Płatności można dokonać po 30 a nawet 45 dniach. Stanowią zatem wygodną formę kredytowania przy minimum niezbędnych formalności.

 

Najpopularniejszą metodą płatności w światowym e-commerce (zgodnie z badaniem FT Partners) był w 2020 roku wirtualny (cyfrowy) portfel , za pomocą którego dokonano 44,5% wartości wszystkich transakcji. Następne są karty kredytowe (22,8%) i debetowe (12,3%), przelew bankowy (7,7%), płatność za pobraniem (3,3%) oraz karty obciążeniowe (3,3%). Płatności odroczone znajdują się na siódmym miejscu z 2,1% udziałem w rynku. Zgodnie z prognozami FT Partners w 2024 roku płatności odroczone będą stanowić 4,2% płatności za zakupy online i przesuną się na piąte miejsce w zestawieniu.

 
.

 

Wykres 1.Najbardziej popularne metody płatności za zakupy w Internecie w 2020 roku.

Źródło: FT Partners

 

W poniższej tabeli przedstawiono udział płatności odroczonych w płatnościach e-commerce w wybranych krajach.

 

Tabela 1. Udział płatności odroczonych (BNPL) w płatnościach e-commerce w 21 wybranych krajach w latach 2016, 2019 i 2020 (w%)

Źródło: 2 Statista.com, dostęp w dniu 13.01.2022 r.

 

Płatności odroczone stanowiły w 2020 roku 2,1% wszystkich płatności za zakupy online. W Europie i USA wskazana forma rozliczeń stanowiła 7% płatności. W Australii płatności odroczone to 10% wartości wszystkich zakupów online. Kraje, w których odsetek płatności odroczonych jest najwyższy to Szwecja (23%) i Niemcy (19%).
Struktura preferowanych płatności różni się w poszczególnych krajach. Według analiz operatora płatności Przelewy24 polscy internauci najchętniej płacili Blikiem (30%), stosowali szybkie przelewy (27%) i kartę płatniczą (21%), 9% klientów wybrało przelew tradycyjny, 6% płatność za pobraniem, cyfrowe portfele (Google lub Apple Pay), a 1 % skorzystało z odroczonych płatności. W tym ostatnim przypadku warto zaznaczyć, że badania Gemius wskazują na znacznie wyższy, bo 5% ich udział .

 

Usługa odroczonych płatności jest coraz bardziej popularna wśród klientów internetowych, ponieważ nie muszą oni wykładać własnych pieniędzy, aby zrobić zakupy. Zapłaty należy dokonać dopiero po kilkudziesięciu dniach. Dzięki temu klient ma możliwość zakupu kilku produktów, dokonania wyboru spośród nich i zwrotu tych, które nie spełniły oczekiwań. Nabiera to szczególnego znaczenia podczas zakupu ubrań czy butów, które można przymierzyć, wybrać właściwe, a nieodpowiednie odesłać do sprzedawcy. Z punktu widzenia właścicieli sklepów internetowych płatności odroczone zwiększają tzw. konwersję, czyli udział klientów finalizujących zakupy udaną transakcją. Klienci z przyznanym limitem kredytowym kupują więcej dzięki wygodnemu procesowi płatniczemu. Opcja płatności odroczonych wpływa na zwiększenie obrotów sklepów internetowych i wzrost wartości koszyka zakupowego.

 

 
Dostęp do większości usług odroczonych płatności jest darmowy dla klientów przez okres 30 dni. We wskazanym okresie konsument nie ponosi żadnych kosztów związanych ze skorzystaniem z usługi odroczonych płatności. Po upływie tego okresu należy zapłacić za zakupione towary. Można również rozłożyć płatność na raty oprocentowane zazwyczaj najwyższym, dopuszczalnym przez prawo oprocentowaniem. Usługa buy now pay later może również być wykorzystywana przez klientów jako element szerszej strategii w celu zapewnienia sobie płynności finansowej. Koszty płatności odroczonych występują po stronie właścicieli sklepów internetowych. Wysokość opłat dla dostawcy usług płatniczych zależy od wielkości sklepów, branży, w jakiej działają oraz innych czynników. Część podmiotów świadczących usługi odroczonej płatności ujawnia wysokość prowizji, którą pobiera od sklepów internetowych. Dla sklepów współpracujących z Klarną jest to nie więcej niż 2,99% plus 50 groszy od każdej transakcji dokonanej z wykorzystaniem płatności odroczonych.
 

Na polskim rynku działa już kilka spółek oferujących odroczone płatności. Jedną z nich jest szwedzka spółka Klarna, która jest jednym ze światowych prekursorów płatności odroczonych. Spółka powstała w 2005 r., a jednym z jej założycieli był pochodzący z Polski Sebastian Siemiątkowski. Startup rozwijał się początkowo na szwedzkim rynku, stopniowo wychodząc za granicę. W firmę zdecydowała się zainwestować m.in. Visa. Klarna jest obecnie określana mianem najcenniejszego europejskiego fintechu, której wycenę mierzy się w dziesiątkach miliardów dolarów. Od niedawna firma posiada licencję bankową, a w sierpniu 2021 r. zadebiutowała z płatnościami odroczonymi na polskim rynku, wprowadzając je do sklepu H&M. Wcześniej była obecna w Polsce za pośrednictwem przejętego kilka lat temu niemieckiego Sofortu, który oferuje sklepom e-commerce płatności bezpośrednie
z rachunków bankowych.

 

Kolejnym znaczącym graczem na rynku płatności odroczonych jest wywodząca się z Czech spółka Twisto. Był to jeden z pierwszych fintechów, który zaoferował płatności odroczone w Polsce, a swój sukces zawdzięcza m.in. współpracy z bankiem ING. W listopadzie 2021 roku Twisto zostało przejęte przez światowego giganta – australijskiego ZIPa. W wyniku przejęcia Twisto stało się częścią jednego
z trzech największych graczy na rynku płatności odroczonych. Spółki Klarna, Aferpay i Zip Money dokonują konsolidacji budując globalne sieci. Ta globalna obecność da spółce możliwość współpracy z globalnymi merchantami czy partnerami. Przejęcie przez ZIP-a to dostęp do globalnego know-how, dotyczącego współpracy ze sklepami internetowymi, zarządzania konwersją i ryzykiem. Spółka uzyska też wsparcie kapitałowe umożliwiające ekspansję na inne kraje Europy. Obecne całkowite przychody Twisto wynoszą około miliona dolarów miesięcznie. Spółka obsługuje około 700-800 tys. transakcji miesięcznie w sklepach online i offline. W odróżnieniu od większości podmiotów z branży BNPL Twisto oferuje swoje usługi klientom indywidualnym nie tylko za pośrednictwem współpracujących z nim sklepów internetowych, ale także bezpośrednio. Oferta obejmuje m.in. karty płatnicze (wirtualne i plastikowe), które można dodawać do Apple Play i Google Play i korzystać za ich pomocą z kredytu na zakupy.

 

PayPo sp. z o.o.

 

PayPo Sp. z o.o. to kolejny, szybko rozwijający się fintech z branży BNPL. Przychody PayPo w 2020 roku wyniosły 20 mln i wykazały dynamikę na poziomie 528,6%. Założona w 2017 r. spółka była pierwszym podmiotem oferującym w Polsce płatności odroczone (buy now, pay later). Zainwestował w nią Alior Bank, który na początku 2021 r. odsprzedał z zyskiem swoje akcje kadrze menedżerskiej fintechu. W 2020 r. 450 tys. klientów dokonało za pośrednictwem PayPo 3,1 mln transakcji, co dawało spółce pozycję wicelidera rynku BNPL w Polsce (po Twisto). Firma nadal dynamicznie się rozwija – we wrześniu 2021 r. klientów było już 550 tys., a liczba transakcji sięgała 4,1 mln .

 

TryPay sp. z o.o.

 

 
TryPay Sp. z o.o. to spółka należąca do grupy Femion Technology S.A. notowanej na rynku New Connect. Spółka posiada status Krajowej Instytucji Płatniczej. Wcześniej spółka funkcjonowała na rynku pod nazwą Profeskasa i zajmowała się obsługą punktu opłat rachunków. Ostatnio wprowadzono do oferty nowe usługi – m.in. płatności odroczone. W odróżnieniu od większości instytucji oferujących odroczone płatności TryPay będzie obsługiwać tylko podmioty gospodarcze. Pierwsze kontrakty zostały już podpisane – m.in. ze spółką TIM S.A. Przychody spółki w 2020 roku wyniosły 2,3 mln zł. Spółka oferuje usługę dostępu do rachunku klienta za jego zgodą, monitorowanie rachunku i określanie zdolności kredytowej. Spółka jest również w procesie uzyskiwania rozszerzenia prowadzonej działalności o zezwolenie na świadczenie usługi inicjowania transakcji płatniczych. Femion Technology poinformował również o planach przejęcia podmiotu działającego w branży usług płatniczych. W ocenie spółki umożliwi to znaczne zwiększenie skali prowadzonej działalności. Aktualnie TryPay realizuje rocznie transakcje o wartości ok. 200 mln zł, a po połączeniu się z tym podmiotem, szacunkowa roczna wartość realizowanych transakcji krajowych przekroczy kwotę ok. 4.0 mld złotych. Nazwa podmiotu, który Femion Technology planuje przejąć nie została jeszcze ujawniona.

 
Rozwój rynku BNPL stwarza szerokie możliwości dla polskich fintechów. Ale są również minusy. Aby prowadzić działalność, należy uzyskać stosowne zezwolenia w KNF, co może stanowić istotną barierę wejścia. Zachodzi też konieczność zaangażowania znacznego kapitału głównie za pomocą emisji instrumentów dłużnych. Istnieje także niepewność dotycząca otoczenia regulacyjnego. Mogą pojawić się zarzuty, że zakupy online z odroczonym terminem płatności powodują nadmierne kredytowanie się konsumentów i narastającą spiralę zadłużenia.

 
Jak to w medycynie bywa lepiej jest „zapobiegać niż leczyć”. Takie przełożenie na realia inwestycyjne również są adekwatne. Z pomocą przyjdzie nam zawsze stara i znana (niestety nie wszystkim) dywersyfikacja. Teoria finansowa zaleca kupowanie kilkunastu serii obligacji różnych emitentów tak aby „nie władać wszystkich jajek do jednego koszyka”. Jeśli nawet będziemy mieli pecha i kupimy obligacje, które się nie wykupią to utracimy jedynie część naszych środków. Dywersyfikacja również pomoże nam w upłynnieniu portfela obligacji. Zawsze łatwiej jest sprzedać kilka mniejszych pakietów różnych serii obligacji niż jeden duży pakiet obligacji danego emitenta. Potwierdzają to wolumeny widoczne w transakcjach na rynku Catalyst. Inwestorzy także zawsze powinni zapoznawać się z dokumentami emisyjnymi oraz finansowymi emitentów. Są one dostępne na stronach internetowych emitentów. Informacje te także można znaleźć za pomocą strony rynku Catalyst.

 

 

Opracowanie

Piotr Krasuski
Manager Inwestycyjny
Prosper Capital Dom Maklerski S.A.

Kontakt