fbpx
Rosyjskie sankcje i ich wpływ na światowe gospodarki – artykuł ekspercki
12 kwietnia 2022
Udostępnij:

Rosyjskie sankcje i ich wpływ na światowe gospodarki – artykuł ekspercki

Czy światowe rynki finansowe zwracają należytą uwagę na ryzyko geopolityczne? Pomimo niekwestionowanej przewagi wojskowej USA, finansowe konsekwencje terrorystycznego ataku nuklearnego, wojny na Bliskim Wschodzie lub na Tajwanie – lub jeszcze innych zupełnie nieprzewidziany konfliktów – wciąż mogą być ogromne. Globalizacja pod potężnym hegemonem wzmocniła powiązania między gospodarkami narodowymi krajów, ale te zjawiska nie mogą wykluczyć kolejnej wielkiej wojny. Takie powiązania były również silne w przededniu I wojny światowej, co w tamtym momencie zaskoczyło inwestorów.

 

Inwestorzy próbują wyciągnąć wnioski z historii, ale różnorodność skutków finansowych podczas dwóch Wojen Światowych i Zimnej Wojny ujawniają tendencję do zmian technologii wojskowej i reżimów regulacyjnych, zmniejszając znaczenie przeszłych doświadczeń. Jakiekolwiek lekcje, jakie inwestorzy mogli wyciągnąć z ostatniej wojny mają ograniczone znaczenie dla następnych — lub zostaną zapomniane, gdy pokolenie względnego pokoju doprowadzi do samozadowolenia.

Pakiet sankcji, który Biały Dom wprowadził przeciwko Rosji, jest niezwykły. Jest on jednocześnie szeroki, głęboki i ukierunkowany. Jest też prawie pewne, że jego skutki będą bardziej szumne niż skuteczne. Rosja jest już objęta licznymi sankcjami od czasu wsparcia separatystów w Donbasie w 2014 roku. Nie oddała Ukrainie Krymu, ani nie pozostawiła Donbasu w spokoju, a groźby nałożenia kolejnych sankcji nie przyniosły spodziewanego efektu odstraszającego.

Pomijając fakt, że sankcje z reguły nie działają, a już na pewno nie w terminie istotnym dla napadniętego kraju, administracja Bidena i reszta wolnego świata powtórzyła, że ich wsparcie dla Ukrainy nie wykroczy poza sankcje.

Obecnie sankcje energetyczne nałożone na Rosję ograniczają się do efektu domina w postaci ograniczeń w sektorze bankowym i innych, a także do zablokowania kilku rosyjskim państwowym firmom energetycznym dostępu do nowego zadłużenia i kapitału na rynkach amerykańskich. Są to Gazprombank, Gazprom, Gazprom Nieft, Transneft i RusHydro. Utrudni to prowadzenie działalności gospodarczej tym firmom. Ale na przykład dla Gazpromu rekordowe (do 186 euro za megawatogodzinę) ceny gazu ziemnego w 2021 roku zapewniły Rosji mnóstwo środków do życia w czasie hibernacji narzuconej sankcjami. Ceny ropy naftowej w dużym stopniu ograniczyły oddziaływanie  sankcji nałożonych na Rosję, przynajmniej w perspektywie krótko- i średnioterminowej.

Obecna sytuacja ma więcej niuansów. Pytaniem jest, jak te same zakazy handlu z Rosją wpłyną na resztę światowej gospodarki. Prognozowanie czegokolwiek jest skomplikowane, ale jeszcze trudniejsze jest w przypadku wojny. Mimo to eksperci twierdzą, że skutki dla całego świata będą nierównomierne, co doprowadzi do powstania zaskakujących zwycięzców i przegranych.

Obecnie pieniądze uciekają z Rosji pomimo niedawnego wprowadzenia kontroli kapitałowej w tym kraju, a inwestycje zagraniczne, które byłyby przeznaczone dla Moskwy, zostaną skierowane gdzie indziej.

 

Niespodziewani zwycięzcy

Kraje, do których napływają pieniądze przekierowane z Rosji, odnotują szybszy wzrost gospodarczy, niż przewidywano przed wybuchem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Prawdopodobnie głównym kandydatem do przyjęcia zagranicznych pieniędzy, które napłynęłyby do Rosji, będą Stany Zjednoczone, o czym świadczy ostatni wzrost wartości dolara amerykańskiego (odwrót od rynków wschodzących w stronę rynków rozwiniętych). Indeks dolarowy wzrósł o prawie 3% od czasu rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę. Warto podkreślić, że wzmocnienie dolara ma również przyczynę w oczekiwanych podwyżkach stóp procentowych (pierwsza o 25 bps miała miejsce już 16 marca) i zakończeniu programu nieograniczonego skupu obligacji (zmniejszenie bazy monetarnej, powoduje wzrost popytu na walutę).

Inne liberalne demokracje, w których prawa jednostki są chronione, takie jak te w Europie, również powinny spodziewać się korzystnego napływu środków. W Europie mamy do czynienia z silną obecnością idei wolności i podmiotowości obywatela; w przypadku Rosji zaś z obecną przez wiele stuleci ideą nadrzędnej roli państwa i braku znaczenia jednostki.

Kraje takie jak Meksyk i Turcja, które nie nałożyły sankcji, również mogą otrzymać impuls gospodarczy. Te kraje mogłyby skorzystać na zwiększonym handlu i pełnić rolę pośrednika między Rosją, a resztą światowej gospodarki. Innymi słowy, jeśli gdzieś na świecie potrzebny jest produkt z Rosji, kraj nieobjęty sankcjami mógłby zyskać na jego zakupie, a następnie odsprzedaży.

 

Intelektualni beneficjenci

Gospodarki niektórych krajów mogłyby skorzystać na tym, że wysoko wykwalifikowani pracownicy z Rosji i Ukrainy opuściliby swoje domy i wyjechali do bardziej sprzyjających miejsc. W czasie zimnej wojny Stany Zjednoczone, podobnie jak niektóre części Europy, były kluczowym miejscem docelowym dla naukowców i intelektualistów uciekających przed komunizmem. W ostatnich latach imigracja stała się bardziej kontrowersyjna w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Opór Stanów Zjednoczonych przed napływem wysoko wykwalifikowanych pracowników nie jest tak duży, jak w przypadku niewykwalifikowanej siły roboczej. Potencjał tzw. drenażu mózgów jest ściśle związany z tym, jak bardzo Rosja oddala się od demokracji.

W najbliższym czasie przemysł obronny i spółki energetyczne będą dobrze prosperować. W oczekiwaniu na większe zyski, akcje w sektorze lotniczym i obronnym już znacznie zyskały na wartości w ciągu ostatniego tygodnia. Prawdopodobnie wzrosną wydatki na zabezpieczenie dostaw energii ze źródeł kopalnych i odnawialnych. Kryzys podnosi argumenty za tym, że kraje powinny mieć lokalne dostawy każdego z nich.

 

Droższa żywność

Niemniej jednak sankcje nałożone na Rosję mają wiele negatywnych skutków dla gospodarki światowej, która prawdopodobnie ucierpi z powodu zmniejszenia eksportu żywności i najważniejszych towarów związanych z rolnictwem. Według danych Departamentu Rolnictwa USA, łączny eksport pszenicy z tych dwóch krajów stanowi 29% światowego rynku eksportowego. Handlowcy już podbili ceny zboża o około 77% od początku lutego – w oczekiwaniu na spadek dostaw spowodowany konfliktem i sankcjami.

Eksperci twierdzą, że w ostatecznym rozrachunku może to spowodować wzrost cen żywności. Dostawy nawozów rolniczych mogą spaść na całym świecie, ponieważ Rosja i jej sojusznik Białoruś kontrolują ponad jedną trzecią światowej produkcji potażu, kluczowego składnika nawozów. Z kolei sama Rosja kontroluje 14% produkcji żywności roślinnej na bazie azotu – wynika z raportu firmy CFRA1, zajmującej się badaniami finansowymi. Zmniejszona globalna dostępność może spowodować wzrost cen tych składników odżywczych i utrudnić finansowo działalność gospodarstw rolnych w wielu krajach.

 

Niższe zyski przedsiębiorstw i wolniejszy wzrost gospodarczy

Sankcje prawdopodobnie spowodują nieznaczne obniżenie zysków przedsiębiorstw w USA i Europie, częściowo z powodu rosnących kosztów energii i wycofywania się firm technologicznych z Rosji. W ostatecznym rozrachunku efekt ten zmniejszy nieco wzrost PKB w niektórych gospodarkach. Im bliżej epicentrum, tym będzie gorzej.

Dla Europy będzie to prawdopodobnie oznaczać, że wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych będzie o 0,25% do 0,5% niższy niż w przypadku braku konfliktu w ciągu najbliższego roku lub 18 miesięcy, podczas gdy Europa będzie w gorszej sytuacji o 0,5% do 1% – szacują eksperci2. Różnica polega na tym, że Europa prowadzi większą wymianę handlową z Rosją niż USA. Uderzenie we wzrost gospodarczy Europy może zostać częściowo zrekompensowane przez nowe inwestycje w regionie, które wcześniej byłyby skierowane do Rosji. Będzie to jednak prawdopodobnie niewielki efekt, ponieważ gospodarka rosyjska jest stosunkowo niewielka. Gospodarka Rosji o wartości 1,48 bln USD jest tak mała w porównaniu z PKB Europy wynoszącym około 18 bln USD (wliczając Wielką Brytanię), że przekierowanie inwestycji mogłoby spowodować niewielką różnicę, ale prawdopodobnie nie zbyt dużą.

 

Ograniczenie podróży i turystyki

Branża turystyczna w niektórych krajach może zostać brutalnie dotknięta, zwłaszcza w niektórych regionach Europy i Afryki Północnej. Od dawna wiadomo, że Rosjanie wydają duże pieniądze na turystykę i dobra luksusowe. A przynajmniej wydają sporo pieniędzy na modne europejskie destynacje wakacyjne, takie jak Riwiera Włoska i Francuska. Egipt, kluczowy cel podróży rosyjskich turystów, również może ucierpieć.

Branża turystyczna w niektórych krajach może zostać brutalnie dotknięta, zwłaszcza w niektórych regionach Europy i Afryki Północnej. Od dawna wiadomo, że Rosjanie wydają duże pieniądze na turystykę i dobra luksusowe. A przynajmniej wydają sporo pieniędzy na modne europejskie destynacje wakacyjne, takie jak Riwiera Włoska i Francuska. Egipt, kluczowy cel podróży rosyjskich turystów, również może ucierpieć.

Oczywiście warto pamiętać, jak wiele zmieniło się w ciągu niecałego miesiąca. I sprawy mogą się jeszcze bardziej zmienić, co może poprawić perspektywy lub pogorszyć.

Jednak w publicznej dyskusji wyraźnie brakuje działań wymierzonych w eksport ropy i gazu, który w zeszłym roku stanowił 36% budżetu Rosji.

Przewodnicząca Komisji Unii Europejskiej Ursula Von Der Leyen twierdzi, że blok zaatakuje rosyjski sektor energetyczny poprzez wprowadzenie zakazu eksportu, który uniemożliwi firmom europejskim wysyłanie do Rosji technologii potrzebnych do modernizacji rafinerii. Departament Skarbu USA twierdzi, że mocno ograniczy możliwości Gazpromu, rosyjskiego państwowego konglomeratu energetycznego, w zakresie pozyskiwania pieniędzy na projekty z rynku amerykańskiego. Jednak jak na razie wezwanie do wprowadzenia ograniczeń lub embarga na rosyjską ropę i gaz, wypowiedziane przez prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zelenskiego, wydaje się być dalekie od możliwości.

 

Nietrudno zrozumieć, dlaczego. Zachodnie embarga energetyczne byłyby bolesne dla Putina, ale ich pełne skutki odczułby dopiero po kilku latach. W krótkiej perspektywie – a to właśnie ona liczy się w przypadku inwazji – Europa i reszta świata mają więcej do stracenia.

Podsumowując, wojna oddziałuje na inwestorów w dwóch głównych obszarach. Pierwszy, odnosi się do sankcji uderzających w gospodarki,  których partnerem handlowym jest/była Rosja, a przez to spadek wzrostu gospodarczego. Po drugie, na rynku wzrasta awersja do ryzyka, a inwestorzy transferują swój kapitał do bezpieczniejszych aktywów.

 

Opracowała:

Jowita Olechno

Manager Inwestycyjny

Prosper Capital Dom Maklerski

Kontakt