Etyka i inwestowanie – artykuł ekspercki
Udostępnij:

Etyka i inwestowanie – artykuł ekspercki

Etyka i ekonomia to odrębne dziedziny nauki, jednak są ze sobą powiązane. Rola etyki w kontekście inwestowania i biznesu nie ograniczyła się tylko do stwierdzenia czego nie robić, ale pozwoliła ukształtować ekonomię w czasach nowożytnych, gdy silnie rozwinął się i zdominował świat kapitalizm.

Pytania bez odpowiedzi 

 

Najważniejsze pytania ekonomii odnoszą się do kwestii kształtowania się cen dochodów. Na bazie tych pytań tworzone są teorie ekonomiczne (teoria płac, zatrudnienia, cen). Celem ekonomii jest wyjaśnienie konkretnych problemów, również tych, które nie towarzyszą ludzkości od zawsze. Zaczęły się w erze kapitalizmu, a przed nią nie miały większego znaczenia.

Do czasów nowożytnych nie było potrzeby ekonomii dzisiejszego kształtu, natomiast potrzebne były pewne założenia, pewne sposoby uzasadniania kategorii ekonomicznych – ile to jest sprawiedliwa zapłata za coś, dlaczego jedna osoba ma pracować na drugą (niewolnictwo). Próbowano uzasadnić, dlaczego powinno istnieć niewolnictwo, dlaczego lichwiarstwo było zakazane. Ekonomia powstała na gruncie nauk etycznych. Obie dziedziny odpowiadają na te same pytania w zupełnie różny sposób. Kiedyś na tego typu pytania odpowiadała głównie etyka, teraz odwołujemy się do zasad rynków, czasami mówiąc o etyce.
 
Filozofowie – mniej znane poglądy
 

pcq

W starożytnej Grecji próbowano uzasadnić, dlaczego powinno istnieć niewolnictwo, czy dlaczego lichwiarstwo było zakazane. Jeden z najsławniejszych filozofów – Arystoteles – z definicji odrzucał rynki finansowe, ponieważ zarobek był generowany przez kapitał, a nie z pracy. „Z najzupełniejszą słusznością znienawidzone jest rzemiosło lichwiarza, ponieważ osiąga (on) zysk z samego pieniądza, który mija się tutaj ze swoim przeznaczeniem. Stworzony został bowiem dla wymiany, a tymczasem przez pobieranie procentów sam się pomnaża ”. O cenie sprawiedliwej rozważał św. Tomasz z Akwinu. Kupowanie tanio i sprzedawanie drożej, jak twierdził, to grzech.

Biskup Nicolas Oresmius również wykazywał niechęć do spekulacji i strefy finansowej: „Poza naturalnym wykorzystaniem pieniądza istnieją moim zdaniem trzy sposoby osiągania zysków za jego pomocą. Pierwszym jest sztuka osiągania zysków z wymiany, drugim jest lichwa, a trzecim – fałszowanie pieniędzy. Pierwszy jest nikczemny, drugi zły, a trzeci jeszcze gorszy ”.

 

Rysunek 1. Spekulacja i strefa finansowa

Źródło: Opracowanie własne na podstawie: J. Filek, Wprowadzenie do etyki biznesu, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej w Krakowie, Kraków 2004

 
Pytania bez odpowiedzi
 
W miarę odkrywania korzyści ekonomicznych płynących z pieniądza, ludzie zmniejszali swoją awersję do niego. Stopniowo ulegali fascynacji. Już Krzysztof Kolumb pisał, że „złoto to rzecz najdoskonalsza, […] kto je posiada, może wszystko zdziałać na świecie, a nawet potrafi dusze do Raju wprowadzać ”. Z czasem pieniądz stał się powszechniejszy, tak jak i ilość przekrętów finansowych. Ludzie poznali jego wartość, jak i zagrożenia z niego wynikające. W czasach nowożytnych, rozwój biznesów wymusił pogodzenie wartości etyki i praw rynku. To zapotrzebowanie wymogło powstanie etyki biznesu.

Etyka biznesu – tylko przykrywka?

Górnolotnie i patetycznie brzmiąca nazwa nowej dziedziny nauki, była często uznawana za kontrowersyjną – że to tylko zasłonka, bo biznes był i będzie nieetyczny lub też, że działania proetyczne dużych korporacji są wzbudzane tylko przez chęć zarobienia na tym. Niektórzy mówią, że to oksymoron – sprzeczność sama w sobie, etyka nie może być interesowna a biznes z definicji jest interesowny. Te zarzuty nie są oczywiście pozbawione prawdy, ponieważ z zasady przedsiębiorstwa nie są organizacjami non -profit. Z drugiej strony – czy byłoby moralne, gdyby przedsiębiorca mając na utrzymaniu rodzinę, chore dziecko, odmówiłby im podstawowych do życia produktów poprzez narażenie się na straty? Etyka jest trudną dyscypliną i często nie ma jednoznacznych odpowiedzi.

Etyka biznesu – tylko przykrywka?

Demaskatorem etyki biznesu jest Alain Etchegoyen, pisarz i filozof, w jednej ze swoich prac kwituje, że etyka biznesu to przejaw głębokiego kryzysu moralności. Na wstępie wprowadza tezę, że „jesteśmy zdemoralizowani”. Szukamy „środków zastępczych”, mających wypełnić pustkę po „prawdziwej moralności ”. Warto zaznaczyć, że postępując etycznie z chęci uzyskania korzyści ekonomicznych i tak czyni się dobrze – mimo, że cel nie zawsze uświęca środki. Organy kontroli, na rynku finansowym pod postacią KNF, nie sprawdzają wewnętrznych pobudek, ponieważ są one nie do zweryfikowania. Sprawdzają faktyczne postępowanie jednostek. To może budzić wątpliwość pełnej efektywności organów nadzoru, jednak to dzięki nim jest utrzymywany rygor, poprzez obligowanie ludzi do postępowania przynajmniej na poziomie konwencjonalnym.

Dlaczego przestępstwa i nadużycia wciąż są popełniane?

Teoria trójkąta oszustw wskazuje, iż każdy może zostać przestępcą przy spełnieniu poniższych czynników:

• Okazja
• Presja
• Racjonalizacja – szukanie wymówek/tłumaczenie sobie by zagłuszyć sumienie

Występują one często w dzisiejszym świecie, a są spotęgowane m.in. słabością odpowiedniego aparatu kontroli, brakiem drastycznych kar, postępem technicznym i technologicznym, czy zawiłością prawa, które w efekcie utrudnia jego stosowanie. Co więcej wykrywanie wyrafinowych, finansowych przestępstw jest bardzo trudne, nie ma tu widocznych gołym okiem obrażeń, przedmiotów zbrodni, a ludzie popełniający takie przestępstwa są zazwyczaj bardzo inteligentni – oszustwo jest zaplanowane precyzyjnie.

Zapobieganie przestępczości na rynku finansowym zostało ukierunkowane na budowie postaw sygnalizatorskich – zgłaszanie nieprawidłowości, istnieniu biegłych rewidentów, KNF, ABW, CBA, policji, ZBP (Związek Banków Polskich) oraz edukacji, która ma na celu wzmocnić kręgosłup moralny przyszłych maklerów, doradców inwestycyjnych, a także wszystkich innych uczestników rynku finansowego.

Społeczna odpowiedzialność biznesu – socjalizm?

Milton Friedman ostrzega przed przedsiębiorcami, mówiącymi o odpowiedzialności biznesu, wspieraniu pożądanych celów „społecznych”. „W istocie rzeczy o ludziach wyrażających takie poglądy można powiedzieć – a raczej można byłoby powiedzieć, gdyby ktokolwiek łącznie z nimi samymi traktował ich poważnie -że głoszą socjalizm w najczystszej postaci. Biznesmeni mówiący w ten sposób to nieświadome marionetki animowane przez siły intelektualne, które w minionych dziesięcioleciach podważały podstawę wolnego społeczeństwa”. Friedman wskazuje na brak wyraźnych zasad, posiłkując się przykładem zobowiązań biznesu. Korporacja, jako osoba prawna, może nabywać zobowiązania w swoim imieniu, ale „biznes” sam w sobie? Ekonomiczną argumentację braku jasności społecznej odpowiedzialności można zobaczyć również na przykładzie: Realizując taką politykę firmy, czy nadmiarowe (w stosunku do zysków firmy i interesów korporacji) wydatkowanie celów ekologicznych jest zasadne? Dyrektor/Prezes korporacji wydawałby cudze pieniądze dla celów dobra ogółu. Czy nie przypomina to mechanizmu politycznego, aniżeli rynkowego? Trudność z egzekwowaniem „społecznej odpowiedzialności” ilustruje oczywiście ogromną zaletę prywatnego konkurencyjnego przedsiębiorstwa – zmusza ono ludzi do odpowiedzialności za własne działania oraz utrudnia im „wyzyskiwanie” innych ludzi w celach czy to egoistycznych, czy nieegoistycznych. Mogą oni czynić dobro, ale tylko na własny koszt .*

Temat jest skomplikowany i bardzo trudny. Za Friedmanem można powtórzyć, że biznes posiada tylko jedno zobowiązanie społeczne – „może wykorzystywać swoje zasoby i angażować się w działania w celu zwiększania swoich zysków dopóty, dopóki przestrzega reguł gry; to oznacza, że uczestniczy w otwartej i wolnej konkurencji bez podstępów czy oszustwa ”.

Inwestowanie etyczne

Tym pojęciem został określony trend w finansach, uwzględniający czynniki środowiskowe, społeczne oraz związane z ładem korporacyjnym – tzw. spółki ESG (Environment, Social, Governance). Uwzględnienie w raportach spółek czynników pozafinansowych może generować dodatkowe koszty z tym związane, jednak wskazuje na prowadzenie biznesu w sposób profesjonalny i świadomy. Co więcej, wśród rosnącego zainteresowania polityki proekologicznej, odpowiedzialnej społecznie, jest to czynnik pozwalający skupić uwagę i kapitał inwestorów. Badaniem empirycznym często objęta jest kwestia prowadzenia działalności w sposób zgodny z praktykami ESG i wpływem tej polityki na wyniki finansowe spółki. Jak dotąd badania nie przyniosły odpowiedzi, które pozwalałyby jednoznacznie opowiedzieć się, czy polityka ESG pozwala na generowanie ponadprzeciętnych stóp zwrotu. Oprócz faktu, że pozwala to spółce na promowanie swoich wartości, z którymi klienci będą się utożsamiać, może to zadziałać jak samospełniająca się prognoza. Kreowanie oczekiwań, jak w polityce monetarnej, będzie wzmagało dane zachowania inwestorów. Należy jednak uważać, ponieważ nie sama polityka ESG zrobi ze spółki zyskowną inwestycję.

Historie z życia wzięte

Nieprzestrzeganie zasad etycznych i moralnych na rynkach finansowych, głównie odnosić się będzie do uczestników rynku, posiadających przewagę informacyjną, zasobową, intelektualną itd. Z tego powodu to właśnie drobni inwestorzy detaliczni są najbardziej narażeni na ich działania. Przepisy aktów prawnych mają na celu ochronę mniejszych inwestorów. Nullum crimen sine lege (nie ma przestępstwa bez ustawy), stąd działania nieetyczne nie koniecznie muszą być uregulowane w prawie. Jednak dojrzałość rynków finansowych w wielu krajach pozwoliła na wypracowanie przepisów, które określone, w tym i nieetyczne działania, poddają penalizacji (karze).

Można wymieniać historie, gdzie uczestnicy rynku bez wymaganych zezwoleń prowadzili działalność związaną z lokowaniem środków pieniężnych, obrotem instrumentami finansowymi, czy też opowieści o obietnicach niebotycznych zysków, które okazały się piramidami finansowymi. Ku przestrodze można wspomnieć o mężczyźnie, który gromadził wpłacone mu środki, które miały zostać przeznaczone na inwestycje na rynku forex (forex w szerokim znaczeniu, zarówno waluty, jak i kruszce, instrumenty finansowe). Śledczy ustalili, że od stycznia 2014 r. do lipca 2016 r. – działając w porozumieniu z innymi osobami – doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na szkodę 326 osób i łączną kwotę ponad 15 mln zł . Inny przypadek to przykład piramidy AmberGold, która miała lokować pieniądze w wybrane metale szlachetne, a potem przynosić klientom, inwestorom pokaźne zyski. Według prokuratury, Marcin P. i jego żona Katarzyna P. w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukali w sumie ponad 18 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Oskarżenie dotyczy także prowadzenia działalności parabankowej i prania brudnych pieniędzy . *

Rynek finansowy jest pełen takich historii. Należy pamiętać, że firmy inwestycyjne muszą posiadać odpowiednie zezwolenie by prowadzić swoją działalność. Świadczenia pieniężne, do spełnienia których zobowiązują się podmioty nie posiadające zezwolenia KNF nie są objęte państwowymi gwarancjami, w szczególności: Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG), systemu rekompensat prowadzonego przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW) czy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG).

Działania nieetyczne, związane z insider tradingiem, czyli posiadaniem informacji poufnych, manipulacjami na rynku finansowym, są ujęte w rozporządzeniu MAR , który definiuje i zakazuje wykorzystywaniu takich informacji w celach osiągnięcia osobistych informacji majątkowych. Jednak inwestując na rynkach finansowych należy mieć na uwadze, że występuje asymetria informacji między poszczególnymi uczestnikami rynku, co z góry stawia drobnego inwestora w gorszej pozycji. Co więcej, algotrading, czyli tradowanie algorytmów, mogących przetwarzać wiele danych również utrudnia osiągnięcie zysków drobnemu inwestorowi. Im krótszy interwał czasowy tym większe oddziaływanie przypadkowych, bieżących informacji. W przypadku występowania asymetrii informacyjnej, insiderzy, posiadający te informacje jako pierwsi, osiągną zyski, pozostali mogą zająć odpowiednią pozycję zbyt późno. Przy dłuższym horyzoncie czasowym większe znaczenie ma strategia, analiza fundamentalna. Wtedy szum informacyjny jest wygładzony, a co więcej, oszczędzamy na prowizjach.

Na zakończenie należy podkreślić, iż powyższy artykuł ma na celu zwiększenie świadomości drobnych inwestorów na przestępstwa występujące na rynku finansowym. Ochrona prawna drobnych inwestorów jest silnie akcentowana w przepisach prawnych, jednak nie pozwalają one ustrzec się w pełni negatywnym konsekwencjom.

Opracowała:

Karolina Lenda
Analityk Inwestycyjny
Prosper Capital Dom Maklerski S.A.

Kontakt