fbpx
Zmowy cenowe na rynkach finansowych ?
2 lipca 2019
Udostępnij:

Zmowy cenowe na rynkach finansowych ?

Chciwość i żądza posiadania coraz więcej i więcej przez jednostki, jest jedną z podstaw kapitalistycznego modelu gospodarki. Dotyczy to w szczególności rynków kapitałowych. Nawet w filmie „Wall Street”, Gordon Geko mawiał „Greed is good”, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy chciwość jest dobra. W tym miejscu można sobie zadać pytanie - dla kogo jest dobra? Nikogo nie powinno zaskakiwać występowanie zmów cenowych w świecie, w którym oczekuje się osiągania nieustannego wzrostu zysku. Osoby na najwyższych stanowiskach w międzynarodowych instytucjach finansowych kierują się żądzą osiągania ponadprzeciętnych wyników, najczęściej dla własnej korzyści i często kosztem swoich klientów. Najczęstszą formą zmowy są tzw. kartele – porozumienie kliki konkurentów mające na celu wzajemną koordynację zachowań m.in. ustalenie ceny czy obszaru działalności. Tym sposobem można osiągnąć wyższe zyski niż w przypadku konkurowania o klienta.

Na europejskim rynku w ostatnich latach byliśmy świadkami kilku głośnych afer na rynkach finansowych, które dotyczyły zmów pomiędzy bankami. Dotyczyły one ustaleń w obszarze stopy LIBOR, rynku FOREX, instrumentów pochodnych czy strategii handlu. Gdy zmowy ujrzały światło dzienne, nałożone kary osiągnęły zawrotne wartości, idące w miliardy euro. Takie zachowania nie powinny nikogo dziwić. Podniesienie stopy LIBOR o kilka punktów bazowych skutkowało wzrostem przychodów banku o kilka, kilkadziesiąt lub nawet kilkaset milionów euro.


Jako przykład przeciwdziałania zmowom można podać instytucję tzw. sygnalistów (ang. Whistleblower) na rynku amerykańskim. Dlaczego w USA istnieje taki twór? Odpowiedź jest prosta – otrzymują oni procent od kary nałożonej przez władze na osoby lub firmy łamiące prawo. Jeżeli nałożone kary idą w miliardy, to nagrody dla sygnalistów są liczone nawet w milionach. Najlepszym przykładem sygnalisty może być Harry Marcopolos, który ostrzegł o piramidzie finansowej stworzonej przez Bernarda Madoffa.

 


Mateusz Świętochowski
Analityk Inwestycyjny
www.pcdm.pl

Kontakt